Strona domowa / Ważne wydarzenia / Typy na Ligę Mistrzów – ćwierćfinały Champions League 2017/2018

Typy na Ligę Mistrzów – ćwierćfinały Champions League 2017/2018

W piątek po godzinie 12 poznaliśmy pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów. Na pierwszy rzut oka, typy na Ligę Mistrzów są oczywiste w trzech parach. Jednakże postarajmy się przeanalizować sytuacje i spróbujmy obiektywnie ocenić szanse wszystkich drużyn.

FC Barcelona – AS Roma

No cóż, w tym dwumeczu faworyt może być tylko jeden. Duma Katalonii w bardzo dobrym stylu wygrała dwumecz z Chelsea Londyn 4-1, choć wynik ten nie do końca odzwierciedla obraz gry. The Blues naprawdę pokazali się z bardzo dobrej strony i szczególnie porażka na Camp Nou 3-0 wydaje się wynikiem nie do końca sprawiedliwym. Choć Barca w pełni zasłużyła na to zwycięstwo, to obraz gry najlepiej odzwierciedlałby wynik 3-2 dla Dumy Katalonii. Rywalem Barcy w ćwierćfinale jest Roma, która w rewanżu na Stadionie Olimpijskim w Rzymie musiała odrabiać straty z Ukrainy. Szachtar wygrał bowiem pierwszy mecz 2-1. Ostatecznie, po bardzo wyrównanym meczu, Roma wygrała 1-0 i za sprawą bramki na wyjeździe awansowała do kolejnej fazy turnieju.

Co ciekawe, oba zespoły spotkały się w Champions League w sezonie 2015/2016 w fazie grupowej. W Rzymie padł remis 1-1, natomiast na Camp Nou Barcelona zdemolowała rywala wynikiem 6-1. Faworytem tego dwumeczu będzie oczywiście Duma Katalonii i wydaje się, że AS Roma nawet przy najlepszym poziomie na jaki obecnie stać ten zespół, nie poradzi sobie z Barcą.

Nasz typ: FC Barcelona

Sevilla FC – Bayern Monachium

Kolejna para z oczywistym faworytem. Udział Sevilli w tej fazie rozgrywek jest już ogromnym sukcesem. Sevillistas w ćwierćfinale Ligi Mistrzów pojawili się tylko raz w historii, w roku 1958. O przebicie historycznego sukcesu będzie jednak bardzo trudno. Sevilla sensacyjnie wyeliminowała w poprzedniej fazie Manchester United. Po bezbramkowym remisie w Sewilli, zespół z Hiszpanii wygrał na Old Trafford 2-1. Tym samym, Jose Mourinho strzelił sobie w stopę… czternaście lat temu. Portugalski trener w 2014 roku wyeliminował Manchester United prowadząc FC Porto do historycznego wyczynu Smoków. Po tamtym meczu powiedział: „To wstyd, aby klub z dużo niższym budżetem eliminował taką potęgę”. No cóż, tym razem, The Special One sam się skompromitował, odpadając z tą samą potęgą mając za rywala klub z dużo mniejszym budżetem.

Bayern natomiast w 1/8 bez trudu rozgromił Besiktas. Wynik w dwumeczu, 9-1, najlepiej odzwierciedla dysproporcje między tymi drużynami. Co więcej, Jupp Heynckes z całą pewnością nie zlekceważy Sevilli w taki sposób, jak uczynił to Jose Mourinho. A zatem, w tej parze ćwierćfinałowej zdecydowanym faworytem będzie Gwiazda Południa.

Nasz typ: Bayern Monachium

Juventus Turyn – Real Madryt

Prawdziwy szlagier w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Te dwa zespoły podświadomie chciały się bowiem spotkać już w poprzedniej fazie. Przypomnijmy, że gdyby Real nie przegrał rywalizacji grupowej z Tottenhamem, powtórkę z finału z ubiegłego sezonu mielibyśmy już w 1/8 finału. Ostatecznie, Juventus zdołał wyeliminować Tottenham, choć wielu fanów twierdzi, że wygrało doświadczenie i wyrachowanie, ale lepszy poziom w tym dwumeczu pokazały Koguty. Real natomiast musiał udowodnić, że pieniądze nie wystarczą do wygrania Ligi Mistrzów. Naszpikowany ogromnymi pieniędzmi Paris Saint-Germain przegrał w dwumeczu 2-5, a w rewanżowym spotkaniu na Parc des Princes nie mógł skorzystać z usług najdroższego piłkarza w historii – Neymara.

W finale ubiegłej edycji Ligi Mistrzów Real Madryt zwyciężył z Juventusem aż  4-1, tyle tylko, że Stara Dama w przerwie zniknęła ze stadionu w Cardiff, a na boisku pojawili się zupełnie inny zawodnicy. Bez polotu, koncentracji i zaangażowania. Realowi pozostało zatem przypieczętować triumf i tym samym stać się pierwszym zespołem, który obronił tytuł mistrzowski. Fani Juventusu woleliby jednak wrócić do roku 2015. Wtedy oba zespoły mierzyły się w półfinale tych rozgrywek. Lepsza okazała się Stara Dama, która w dwumeczu wygrała 3-2. Ciężko wskazać faworyta tego starcia. My jednak stawiamy na Real argumentując to grą obu zespołów w 1/8 finału. W tym przypadku, Królewscy pokazali się z dużo lepszej strony, a ich awans był dużo bardziej okazały.

Nasz typ: Real Madryt

Liverpool F.C. – Manchester City

Pech angielskich drużyn trwa. Na Wyspach wierzono, że w tym sezonie przyjdzie odmiana i angielskie zespoły pokażą się z dużo lepszej strony. Tak się rzeczywiście stało, bowiem wszystkie pięć klubów: Chelsea Londyn, Manchester United, Tottenham, Liverpool oraz Manchester City spisywały się doskonale w fazie grupowej rozgrywek. W ćwierćfinale rozgrywek mogliśmy oglądać aż pięć drużyn z Premier League. Ostatecznie, Tottenham przegrał z Juventusem, Chelsea w dobrym stylu, ale jednak odpadła z Barceloną. Manchester United sensacyjnie dał się wyrzucić Sevilli. Ostatnie dwa zespoły z Premier League, które w pięknym stylu awansowały do ćwierćfinału, trafiły tutaj na siebie.

Murowanym faworytem wydaje się Manchester City, który w tym sezonie gra genialnie. Drużyna Pepa Guardioli zwyciężyła już Carabao Cup, a także jest niemal pewna mistrzostwa w Premier League. Tyle tylko, że… Citizens w aktualnym sezonie ligi angielskiej przegrali tylko jeden mecz. Z kim? A no, z Liverpoolem, po, najprawdopodobniej, najlepszym spotkaniu obecnego sezonu Premier League. The Reds wygrali 4-3. Ćwierćfinał Ligi Mistrzów będzie jednak zupełnie innym wyzwaniem. To inny ciężar gatunkowy, inny poziom motywacji oraz zaangażowania. Dlatego też, stawiamy na Manchester City, ale… absolutnie nie skreślamy szans Liverpoolu. Gdybyśmy mieli procentowo rozłożyć szanse… 60% na The Citizens i 40% na The Reds.

Nasz typ: Manchester City

Sprawdź również

Polska grupa na Mistrzostwach Świata 2018 w Rosji

Losowanie, które odbyło się 1 grudnia wzbudza wiele emocji. Znajdziemy zarówno niezrównanych optymistów, którzy już …