Strona domowa / Typy bukmacherskie / Pięć najważniejszych transferów okienka zimowego 2018

Pięć najważniejszych transferów okienka zimowego 2018

Dziś temat nieco bardziej odległy od tematyki bukmacherskiej. Opiszemy bowiem pięć najważniejszych naszym zdaniem transferów, które mogą mieć ogromny wpływ na grę zasilonej drużyny. To oczywiście przekłada się również na kursy bukmacherskie oraz to jak postrzegamy szanse zespołu w drugiej połowie rozgrywek. Zimowe okienka transferowe zazwyczaj nie dostarczają takich emocji jak okienka letnie, jednakże w roku 2018 z całą pewnością nie zabrakło bardzo głośnych przenosin.

Oto według nas pięć najważniejszych transferów okienka zimowego.

5. Diego Costa. Chelsea Londyn -> Atletico Madryt, 66 milionów euro.

Problemy Costy zaczęły się u schyłku ubiegłego sezonu Premier League. Miał usłyszeć od trenera Antonio Conte, że dłużej nie będzie potrzebny na Stamford Bridge. Brazylijczyk z hiszpańskim obywatelstwem bardzo poważnie potraktował słowa szkoleniowca i po zakończeniu sezonu opuścił Londyn. Przez długi czas nie pojawia się w klubie, unikał treningów i postawił jasne ultimatum: Chcę odejść, ale tylko do Atletico Madryt. Ostatecznie Costa nie zagrał już ani minuty w koszulce The Blues. Pojawił się jednak poważny problem – zakaz transferowy Atletico. Latem nie można było sfinalizować transakcji, a wypożyczenie do innego klubu nie wchodziło w grę. Ostatecznie, po ponad półrocznym urlopie Costa wraca do futbolu i już rozgrywa pierwsze mecze w Atletico Madryt. Jego długi rozbrat z futbolem jest jednak aż nazbyt widoczny. Costa wrócił i od razu złapał kontuzję. Trzeba przyznać, że Los Rojiblancos chyba za szybko dopuścili Diego do gry.

4. Aymeric Laporte. Athletic Bilbao -> Manchester City, 65 milionów euro.

W zestawieniu: pięć najważniejszych transferów, nie mogło oczywiście zabraknąć młodego Aymerica Laporte. 23-latek od dłuższego czasu znajdował się na liście życzeń trenera Pepa Guardioli. Zimą udało się sfinalizować transakcję. Francuski piłkarz może liczyć na regularną grę, ponieważ celem szkoleniowca jest stworzenie doskonałego duetu defensorów – Stones i Laporte. Jeszcze kilka lat temu kwota tego transferu byłaby astronomiczna. Dziś jednakże jesteśmy przyzwyczajeni, że dla Szejków nie ma kwot wygórowanych.

3. Pierre Emerick Aubameyang. Borussia Dortmund -> Arsenal Londyn, 63 miliony euro

Gabończyk w końcu dopiął swego. Należy przyznać, że działacze Borussi mieli ogromne problemy z rozkapryszonym piłkarzem. Auba za wszelką cenę chciał wymusić transfer jeszcze latem. Skoro nieudało się wtedy, gaboński zawodnik postanowił jeszcze bardziej uprzykrzyć życie włodarzom Borussi zimą. Nie stawiał się na zebraniach klubu, spóźniał się na treningi, popadł w konflikt z innymi piłkarzami z Dortmundu. W takiej sytuacji nie było wyjścia. Borussia zgodziła się na transfer i w ostatnim dniu okienka sfinalizowano transakcję. Dla zespołu z Arsenalu Londyn będzie to ogromne wzmocnienie. Dla Borussi ulga od kłopotów, a jednocześnie ogromny ból głowy na resztę sezonu. Auba był najlepszym strzelcem klubu z Zagłębia Ruhry. Zastępcy póki co brak…

2. Philippe Coutinho, Liverpool FC -> FC Barcelona, 120 milionów euro

Stało się to, co już latem wydawało się być przesądzone. Duma Katalonii w letnim okienku transferowym szukała zastępcy dla Neymara, który odszedł do PSG. Jednym z kandydatów był jego rodak, Philippe Coutinho. I choć Katalończycy wykładali na stół olbrzymie pieniądze, Jurgen Klopp oraz zarząd The Reds stanowczo odpowiadali: „On nie jest na sprzedaż”. Liverpool chciał zagrać na czas i przez pół roku przekonać Coutinho, że jego miejsce jest na Anfield. Próba ta okazała się jednak nieskuteczna. The Reds nie mogli dopuścić do sytuacji, w której Coutinho odszedł by z klubu za darmo. Zimą zaakceptowali więc kolejną ofertę Barcelony tym samym żegnając piłkarza, który dla Liverpoolu wydawał się bezcenny. Jak będzie wyglądać gra The Reds po odejściu Brazylijczyka? Przekonamy się w najbliższym tygodniach. Zdaje się, że Barca dokonała świetnego zakupu.

1. Alexis Sanchez. Arsenal Londyn -> Manchester United. Henrik Mchitarjan -> Manchester United – Arsenal Londyn.

Najgłośniejszym echem obiła się jednak wymiana na linii Manchester United – Arsenal Londyn. Nie znamy dokładnych kwot odstępnego, ale zdaniem ekspertów, Czerwone Diabły niemal na pewno musiały sporo dopłacić jako iż Sanchez jest wyceniany znacznie drożej od Mchitarjana. Obaj panowie bardzo szybko popisali się znajomością aktualnego Savoir-Vivru w świecie futbolu. Sanchez od razu przyznał, że jego marzeniem od dziecka była gra w United (nie tak dawno temu chciał odejść do Manchesteru… City). Mchitarjan także skompletował swój nowy klub i w podobnych słowach opisał swoje odczucia. Zupełnie tak samo jak gdy przechodził z Borussi do United. A kibice? Czują niesmak. Nikt nie ma za złe, że piłkarz komplementuje swój nowy klub. Ale opowieści o marzeniach w sytuacji gdy zachowanie w przeszłości mówi co innego? Zdaje się, że niektórzy piłkarze z nieco większym szacunkiem powinni podchodzić do barw klubu, jego tradycji oraz uczuć kibiców.

Sprawdź również

Liga Narodów 2018 – z kim zmierzą się Biało-Czerwoni?

Liga Narodów to nowy twór przygotowany przez władze UEFA. Budzi sporo wątpliwości i zastrzeżeń w …